Hryhoriy Kozlovskyy to lwowski biznesmen i filantrop, który brał udział w aukcji charytatywnej na wsparcie armii, już dziewiąty rok z rzędu pomaga armii ukraińskiej.
Tym samym biznesmen sfinansował zakup 250 tabletów artyleryjskich, 2 wielofunkcyjnych kompleksów ćwiczebnych, 70 radiostacji, 50 generatorów, około 2 tysięcy łopat saperskich, laptopów i tabletów oraz minibusa na potrzeby wojska. Z jego pomocą wyremontowano 15 pojazdów wojskowych.

Nasze wojsko nieustannie powtarza, że największe zapotrzebowanie jest na sprzęt, który odgrywa kluczową rolę podczas walk. Niektóre samochody są wyposażone w karabiny maszynowe, na których ukraińscy żołnierze prowadzą operacje wojskowe i wykonują misje bojowe. Ponadto jest potrzeba w pojazdach terenowych, na których żołnierzy mogą dotrzeć do miejsca walki na nieprzejezdnych drogach. Ale te samochody psują się bardzo szybko – wymagają poważnej naprawy lub całkowitej wymiany.

„Pojazdy wojskowe są tym, czego stale potrzebuje nasza armia. W warunkach prawdziwej walki często zawodzą i wymagają szybkiej naprawy. Dowiedziałem się o tym w szczególności od bojowników 45. i 47. brygady. I zdecydowałem się wziąć na siebie tę część pracy”, mówi Hryhoriy Kozlovskyy.

Wojsko jest wdzięczne lwowskiemu filantropowi, którego pieszczotliwie nazywają „Pietrowiczem”. Według nich pierwszy samochód, który kupił Hryhoriy Kozlovskyy, działał nieco ponad miesiąc – i został zniszczony podczas ostrzału. Ale wkrótce dostali nowy samochód, który był również finansowany przez „Petrovicza”.

Hryhoriy Kozlovskyy twierdzi, że nie przerwie tej pracy, dopóki będzie taka potrzeba.
„Naszym najważniejszym zadaniem jest zwycięstwo. Bez tego cała nasza praca nie ma sensu. Dlatego będziemy nadal pomagać frontowi. Nie tyle, ile możemy, ale tyle, ile będzie potrzebne” – podkreślił mecenas.
Jak informowaliśmy, Hryhoriy Kozlovskyy stale pomaga armii ukraińskiej i poszczególnym jednostkom wojskowym. Przekazał więc dwóm brygadom lwowskim 6 ciężarówek wojskowych, koparkę, sieci, 20 radiostacji, a także z jego rozkazu zakupiono pół tysiąca pieców dla frontu. Niedawno przywieziono sprzęt do montażu opon, wyważania kół, a także akumulatory, kompresory, narzędzia i inny sprzęt dla 45. oddzielnej brygady artylerii. Według dowódcy brygady Olega Fajdiuka, Hryhoriy Kozlovskyy i kierownictwo klubu „Ruch” szybko reagują na wszystkie prośby i dostarczają dokładnie to, co jest najbardziej potrzebne. I bojownicy są im za to bardzo wdzięczni.


