45. Samodzielna Brygada Artylerii Sił Zbrojnych Ukrainy otrzymała od klubu piłkarskiego „Ruch” (Lwów) trzy KUNGy i zestaw do wyposażenia mobilnego kompleksu łazienek i punktów grzewczych.
KUNG (Jednolity korpus o zerowym wymiarze lub jednolity korpus uszczelniony) to mobilne pomieszczenie, w którym personel wojskowy Sił Zbrojnych Ukrainy może się rozgrzać, przygotować posiłek i odpocząć. Dodatkowo każdy KUNG wyposażony jest w łóżka piętrowe, meble, miejsca do spania i inne niezbędne wyposażenie. KUNGy produkowane są indywidualnie na potrzeby każdej brygady. I są już używane zgodnie z przeznaczeniem na liniach frontu.
Serhii Kucher, żołnierz z 45. samodzielnej brygady artylerii, szczególnie zauważa: „To na pewno wygodne. Jest wystarczająco dużo miejsca, jest dużo ciepła z pieca. Czyli podgrzać i ugotować jedzenie – bez żadnych problemów. Chłopcy na zasadzie wolontariatu układają te KUNGy, malują je, montują meble. Na przykład w życiu cywilnym znam się na elektryczności, więc zainstalowałem tutaj sprzęt elektryczny. Każdy pomaga, jak może”.
Trudno jest kupić KUNG, więc każde takie mobilne pomieszczenie jest naprawiane w przedsiębiorstwie. Organizują to w około tydzień.

„Przyjeżdżają samochody, sprawdzamy je, wyposażamy, robimy meble, kiedyś robiliśmy szafki kuchenne, teraz robimy sofy, stoły, instalujemy piece, żeby ogrzać naszych chłopców. Spełniamy ich życzenia, bo każdy samochód jest stworzony do określonej służby”, – mówi Rusłan Kowal, szef przedsiębiorstwa zajmującego się aranżacją KUNGów dla wojska.
Mając to na uwadze Ołeksandr Sytaruk, żołnierz 45. samodzielnej brygady artylerii, dziękuje: „Bardzo dziękuję klubowi piłkarskiemu „Ruch” za takie wsparcie. Naprawdę tego potrzebujemy. Odczuwamy pomoc dosłownie we wszystkim, czego potrzebujemy, bez żadnych problemów”.
Z kolei wolontariusz Yuliy Rudnytskyi odrzucił: „To kolejny etap. Kiedyś były ciężarówki i sprzęt do naprawy samochodów. Niestety potrzeby chłopców nie maleją, a rosną. Więc każdy po trochu przyczynia się do tego, żebyśmy mogli wycisnąć stąd wroga jak najwięcej, każdy włącza się jak może – ktoś z naprawami, ktoś znajduje kontakty, ktoś to wszystko organizuje. A taki łańcuch pomaga nam wypchnąć orków z naszej ziemi”.

Hryhoriy Kozlovskyy i FC „Ruch” (Lwów) dostarczyli artylerzystom także zestaw do wyposażenia mobilnego kompleksu łazienkowo-pralnego oraz punktów grzewczych. W szczególności bojlery, pralki i suszarki, krany, rury, zlewozmywaki i płyty OSB.

„Otrzymaliśmy kompleks łazienkowy i pralniczy, w skład którego wchodzą pralki i suszarki. Dzieje się tak, aby nasi bojownicy na froncie byli w dobrej kondycji, aby mogli się wykąpać, wyprać ubranie i iść do boju, bronić naszej Ojczyzny nie brudne, jak Moskale, ale z czystymi myślami, z czystymi rękami, z czystym ciałem, z czystą duszą, w czystym ubraniu. Pomoc naszych przyjaciół jest dla nas bardzo potężna i potrzebna. To nie pierwszy raz, kiedy go otrzymaliśmy”, – zauważył starszy sierżant 45. oddzielnej brygady artylerii Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksij Afanasenko.
W związku z tym dyrektor generalny FC „Ruch” Ihor Dedyszyn szczególnie podkreślił: „To też są bardzo ważne rzeczy. Nie można powiedzieć, że są niezbędne, ale są potrzebne, aby nasi żołnierze czuli pewien komfort. Teraz jest zima, jest zimno, więc te punkty grzewcze się przydadzą. Ponadto chcę, aby czuli się komfortowo pod względem ubrań, mundurów i tak dalej. Dlatego będą potrzebować kompleksu do kąpieli i prania. Żartujemy, że dajemy pralki, na które Moskale mają ogromny apetyt. Ale naprawdę mamy nadzieję, że będą służyć naszym żołnierzom i w żaden sposób nie wpadną w ręce wroga”.
Ihor Dedyszyn podkreślił też, że na każdą prośbę wojska, która przychodziła do FC „Ruch” czy do Hryhorija Kozlovskiego, była natychmiastowa odpowiedź.
„Żółto-Czarni” na pewno nie zmęczą się pomaganiem armii ukraińskiej, bo to dla wojska niezwykle ważne. A w przyszłym roku „Ruch” zwiększy takie wsparcie dla Sił Zbrojnych.


